Stoję ze wzrokiem utkwionym w przestrzeni, śpiewam wesołe i optymistyczne piosenki, do tego ciągły uśmiech i lekki stan zawieszenia, kiedy wiele błahych spraw do mnie nie dociera. Ale dopiero teraz zauważam, że Nosowska nie ma żadnych pozytywnych piosenek, które teraz bardzo by się przydały! Nic straconego - teraz z panią Kasią śpiewam sobie: Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!
Love You!
You know what? Now there's a one thing I like in all of it. You're finally happy. Truly happy. ;-)
OdpowiedzUsuń