Spędziłem dzisiaj najpiękniejszy dzień w życiu. Tyle serdeczności, ciepła i wzajemnego szacunku oraz uwagi nie doświadczyłem do tej pory nigdy. Taki Dom, w którym żyje P. to moje marzenie. Nigdy nie czułem się tak ultra fantastycznie. Wspaniali ludzie, cudowna atmosfera, gdzie na każdym kroku ktoś się do ciebie uśmiecha, jest chętny do pomocy i spontanicznie poprawia Ci humor. Każdy w jakiś sposób tworzy z tobą wszechświat, w którym najzwyczajniej w świecie każdy ma swoje miejsce. Piękny, poranny czil. Wspólne leżenie w łóżku, śmianie się, wygłupianie. Do tego piwo, kawa, papieros. Wspólne słuchanie muzyki, rozmowy, wszyscy na wzajem się słuchają, każdy pomaga przy obiedzie (który K. wykonał fenomenalnie). Wszyscy razem usiedliśmy, zjedliśmy ten cudowny posiłek. Wygarnęliśmy się na balkon, leżeliśmy, paliliśmy papierosy, śmialiśmy się, było po prostu rodzinnie. Najlepsze, jedenastoosobowe grono. Dzień, który pozostanie na wiele lat w mojej pamięci. Obraz idealnego domu, którego nigdy nie było mi dane doświadczyć. Kocham Was wszystkich i każdego z osobna. Najlepiej spędzony dzień w życiu. Dzień utopijny. Dziękuję.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz