wtorek, 28 lutego 2012

Nie Więcej..

Dobry wieczór.
Przepraszam Cię, Słońce, za mój 3dniowy życiowy rozpiżdżaj, ale to w końcu brak Twojego zapachu mnie do tego doprowadził.
Ludzie mi zazdroszczą. Zazdroszczą mi, że mam się o kogo troszczyć, że mam do kogo jechać. Że mogę 'esemesować' z Tobą na lekcjach, że mam do kogo mówić 'Misiu', 'Skarbie', 'Kocham Cię'. I, podobno najważniejsze, że mam dla kogo rano wstać. Wstać i przetrwać kolejny dzień. Niektórzy dodają jeszcze, że przynajmniej mam się z kim kochać (no response).
Ewidentnie powinienem się uczyć, a zamiast tego oglądam Twoje zdjęcia. Mam tak niesamowicie przystojnego męża..

1 komentarz: