Zanurzeni w imitacji świata, gdzie przyjaciele i znajomi istnieją tysiące kilometrów dalej. Świat bez dotyku, świat rozmów na odległość, świat samotników przekonanych, ze rozmawiają z nieskończoną liczbą ludzi. A przecież nie czuli zapachu swoich rozmówców ani nie widzieli ich gestów. Wpatrywali się zaledwie w twarze na ekranie i słyszeli głosy zniekształcone przez fale radiowe. Nigdy nie chuchnęli sobie w nosy, bo nigdy nie stanęli naprzeciwko siebie.
Potrzebuję Cię, TU, BLIŻEJ. Zdecydowanie bliżej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz